Orzeł, a obok Lech Kaczyński. Czy Toruń postawi pomnik prezydentowi?
Tajemnicą wciąż pozostaje ostateczna forma pomnika, który ma zaprojektować toruński rzeźbiarz Tadeusz Wojtasik. Polak zapowiedział, że wstępnie ustalono, iż monument ma składać się z trzech brył. - Z lewej strony zaplanowana jest figura orła zrywającego się do lotu, na środku postać prezydenta, a po prawej stronie byłyby wyryte nazwiska wszystkich poległych w katastrofie lotniczej - ujawnił profesor. Koszt budowy oszacowano na około 300 tys. złotych, a cała potrzebna kwota ma pochodzić ze zbiórki publicznej.
Przeciwko projektowi uchwały o budowie pomnika głosować będzie znajdujący się w opozycji, dziesięcioosobowy klub PO. - Nie chcemy tu drugiego Krakowskiego Przedmieścia, więc wszyscy radni PO zagłosują przeciwko budowie pomnika - zadeklarował Waldemar Przybyszewski, szef klubu Platformy. Decydujące może okazać się w tej sytuacji zachowanie trzech radnych SLD. Klub tego ugrupowania tworzy wprawdzie rządzącą koalicję z PiS i "Czasem Gospodarzy", ale władze partyjne już zadeklarowały, że są przeciwne budowie pomnika. - Radni SLD będą przeciwko temu pomnikowi, bo Toruń powinien być miastem spokoju, a nie budowania barykad i przeciwstawiania jednych drugim. Niech pamięć o Lechu Kaczyńskim będzie dobra, ale na monument nie zasługiwał - tłumaczył poseł Jerzy Wenderlich, wicemarszałek Sejmu. Radni popierający projekt mieliby w tej sytuacji szansę na sukces w głosowaniu, gdyby choć dwóch przedstawicieli SLD lub PO nie wzięło w nim udziału. - Mogę obiecać, że żadna niestrawność czy niedyspozycja żadnemu radnemu SLD się nie przytrafi - zapewnił jednak Wenderlich.
PAP, arb